W zamyśle tego bloga jest to, żeby na początek opisać etapy uczenia się krok po kroku – z doświadczenia na kursie i później w rzeczywistości. Dlatego też nie ma tutaj jak na razie listy manewrów i rzeczy do wyuczenia jak w encyklopedii, chociaż pewnie by się przydało kiedyś tak mieć 🙂 Na razie wszelką wiedzę przekazuje przy okazji pisania o tym co i kiedy się działo w tej mojej praktyce 🙂

To na początek – odejście na szpringu rufowym, bo to jest to, od czego zaczynaliśmy, w miarę łatwe i przyjemne (o ile mamy szczęście, że nasza łódka jest akurat przycumowana do pomostu od burty – tak, czyli “bokiem” 😉 ).

To na początek – odejście na szpringu rufowym, bo to jest to, od czego zaczynaliśmy, w miarę łatwe i przyjemne (o ile mamy szczęście, że nasza łódka jest akurat przycumowana do pomostu od burty – tak, czyli “bokiem” 😉 ).

Ps. “Łatwe i przyjemne” staje się po wielu próbach, na początku człowiek zawsze biega i zastanawia się co w którą stronę i dlaczego 😉 Zrozumienie działających sił i przyzwyczajenie do odruchów przychodzi dość szybko ale jednak z czasem 😉

Na kursie jedna osoba była postawiona na dziobie, druga przy linach na rufie, a trzecia przy silniku – a między tym krzyki instruktora “szybciej, wolniej, nie tak mocno, więcej mocy, mniej mocy, co ty robisz?! co z tą cumą?!” Sama frajda 😉

PRAKTYCZNE INFORMACJE

Jeśli masz jacht zacumowany burtą, to jest on (prawdopodobnie) na cumie dziobowej i rufowej, oraz na szpringu dziobowym i rufowym.

Przy sterowaniu silnikiem zewnętrznym bywa różnie, szczególnie jeśli zdarzają się kłopoty z manetką, tu się coś zacina… tu poluzowane… a nawet były przypadki, że manetka działała na odwrót, bo ktoś ją naprawiał na własną rękę… i jednak nie poszło tak jak trzeba 😉 Zawsze warto przetestować przed ruszeniem. A przy odchodzeniu patrzeć czy czasem nam o coś cały silnik nie zahaczy.

  1. Zabezpieczamy rufę i burtę od strony pomostu odbijaczami – to na rufie jacht będzie się obracał podczas odejścia.
  2. Uruchamiamy silnik i pozwalamy mu chwilę popracować, aby się rozgrzał. Upewniamy się, że manetka jest w pozycji neutralnej (“na luzie”).
  3. Cuma dziobowa:
    – Jeśli mamy pomocnika – niech przygotuje cumę dziobową na biegowo, będzie ją oddawać w trakcie manewru.
    – Jeśli jesteśmy w pojedynkę – po prostu zdejmujemy cumę dziobową od razu.
  4. Zdejmujemy szpring dziobowy i cumę rufową.
  5. Przygotowujemy szpring rufowy do manewru.
    – Jeśli mamy pomocnika – niech stanie przy knadze i będzie gotowy do oddania szpringu na komendę.
    – Jeśli jesteśmy w pojedynkę – przygotuj szpring na biegowo, tak aby można go było łatwo oddać jedną ręką.
  6. Włączamy bieg wstecz i powoli dodajemy niewielką moc.
  7. Jacht zaczyna obracać się “wokół” rufy, a dziób będzie odchodził od pomostu, aż uzyskujemy wystarczający kąt do bezpiecznego wyjścia na wprost.
  8. Przełączamy bieg naprzód i jednocześnie oddając szpring rufowy, odchodzimy od kei.

Przykłady nagrań znalezione na necie:

Leave a comment