No w końcu!
Kurs kursem, ćwiczenia ćwiczeniami – ile to może trwać… czas to kończyć, sprawdzić wiedzę, umiejętności i przystąpić do egzaminu.
No to na początek – jak to wygląda?
Na egzamin trzeba się zapisać osobno, nie jest to część kursu. Można przecież pouczyć się bez konieczności zdawania patentu, a można też podejść do egzaminu bez chodzenia na kurs.
Ale teraz tak – miejsce i szkoła, w której robiłam kurs działa też jako ośrodek egzaminacyjny, więc mogłam zdawać w tym samym miejscu gdzie się uczyłam. Przyznam, że to duży plus, bo zna się już trochę te jachty, zna się pomost itd – odchodzi niepewność zapoznawania się z nowym miejscem w trakcie egzaminu.
Mega stres miałam… nie tak jak na prawo jazdy co prawda (ileś tam lat temu)… ale jednak, przecież człowiekowi zawsze zależy żeby się udało 😀 Podeszliśmy do egzaminu naszymi dwoma zaprzyjaźnionymi załogami, okazało się, że przyszło też parę osób tak “z ulicy”.
Najpierw, część teoretyczna – 75 pytań, 90 minut. Pytania pokrywają wszystkie najważniejsze zagadnienia dotyczące budowy jachtów, teorii żeglowania, zasad bezpieczeństwa, locji i tematów meteorologicznych.
Później przychodzi część praktyczna 😀 czeka się na wyniki testu, jak zdany to na łódkę – każdy uczestnik dostaje do wykonania konkretne manewry, wszystko to o czym pisałam we wcześniejszych postach – np odejście od kei, człowiek za burtą, zwroty… jak już cała załoga wykona co trzeba to dopiero wtedy powrót. Trochę to wszystko trwa, nie ma co ściemniać. Nie jest to taki byle jaki egzamin, trzeba się postarać i włożyć trochę wysiłku. Na bank warto 😉
Wszystkie manewry były znajome, ale szczerze? Mam wrażenie, że każdy instruktor i egzaminator ma też swoje rozumienie “jak żaglować najlepiej”. I o tyle, o ile wszyscy oczywiście trzymają się potrzebnych standardów, to o tyle czasem detale różnią ich całkiem mocno, więc tym sposobem na egzaminie dodatkowo douczyliśmy się załogowo innego podejścia do kilku rzeczy… i znowu to samo “za szybko, za wolno” itd itd… no co zrobić – samo życie 😉
PRAKTYCZNE INFORMACJE
Aktualne informacje warto sprawdzić bezpośrednio na stronie PZŻ – egzamin na patent żeglarza jachtowego.
Jak wyglądają pytania? To standardowe testy jednego lub wielokrotnego wyboru. Najlepiej robić w kółko testy próbne, których jest dość sporo na necie.
Ja robiłam te ze Sztorm grupy, no bo u nich był kurs, przyznam też, że apka do ćwiczeń jest wygodna w użyciu i można co chwilę chociaż trochę sobie przeklikać 😉 Testy też dostępne tutaj: Sztorm grupa – testy próbne.
Ps. Tak, udało się zdać 😉

Leave a comment